FCUCK I picked you out Of a crowd and talked to you Said I liked your shoes You said "Thanks can I follow you?" Now it's up the stairs And out of view, no prying eyes I poured some wine When I asked your name, You asked the time Now it's 2 o'clock The club is closed We're up the block Your hands on me, Pressing hard against your jeans Your tongue in my mouth Tryin to keep the words from comin out You didn't care to know Who else may have been here before I want a lover I don't have to love I want a boy who's so drunk he doesn't talk Where's the kid with the chemicals? I thought I'd meet him here But I'm not sure I got the money if you got the time You said it feels good I said , "I'll give it a try" Then my mind went dark We both forgot where your car was parked So let's take the train I'll meet up with the band in the morning Bad actors, with bad habits Some sad singers They just play tragic And the phone's ringin And the band's leavin Let's just keep touching... Let's just... keep on singing I want a lover I don't have to love I want a boy who's so drunk he doesn't talk Yea, where's the kid with the chemicals? I got a hunger and I can't seem to get full I need a meaning I can memorize The kind I have always seems to slip my mind But you... You write such pretty words But life's no story book Love's an excuse to get hurt And to hurt... Do you like to hurt? I do, I do Then hurt me Then hurt me
just fcuck;)

Ona one, two, three, four get your booty on the dance floor. work it out, shake it little momma let me see you do the jane fonda. five, six, seven now if you dont know, let me show you how to work it out..work it little momma i know you wanna do the jane fonda
Hmm...
<
Szablony Inventive



Ulubieni


Kluby
Fankluby??Moje=)

Archiwum 2007
czerwiec
maj
luty
2006
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


Szablon Stworzony przeze Selene Zdjęcie Scarlett pobrane z Sweet-talented, brushe są od Moargh. Więcej na Projektowni.

Holiday....Celebrate!!!
Nastał piękny czas zwany wakacjami,co oznacza dużą ilość nie wiadomo jak spożytkowanego czasu.I jak na razie nie mam w ogóle wolnego czasu (shock!)...
Pogoda...hmm...pogoda jest mówiąc "metodą wprost" do dupy.Raz ładna,raz brzydka.Mogłaby się zdecydować,bo tyle już wymokłam przez ten tydzień po czym wychodziło mega słone i temperatura od razu +35 stopni...Można zwariować.Oj,można.
Generalnie to super...wyniki matur już znane,u nas jak zwykle frekwencja 100% (hmm...nie takie dziwne,bo w sumie ostatni rok amnestia...:P),ale jak sobie pomyślę....jak sobie intensywnie pomyślę,że za 3 lata to ja będę tą ofiarą losu...między innymi ja:]
Liceum.Zaczyna się liceum O.Liceum ogólnokształcące to rodzaj szkoły średniego szczebla szkolnictwa,jakbyście nie wiedzieli głąby:p
I to najbardziej boli.Nauka?Zaqwanie?Zadania?Miliardy godzin angielskiego w tygodniu?
~Sure.Kto by nie chciał?
Cóż...Wakacje.Aha,mamy wakacje.W tym roku 100% Francji.Franca all the time.Francja+Red Hot Chili Peppers.Francja rządzi.Życzę Miłych Wakacji.Trzeba wy[począć],bo później nie będzie czasu:P Wakacje to podobno czas ,w którym mamy robić rzeczy na które nie mieliśmy czasu podczas roku szkolnego.No cóż..trochę się tego nazbierało:P
Życzę Wszytskim Sweetaskom:P:P Happy Holidays!!:)
:*
JJ
buziaczekk 2007-06-30 18:31:32 skomentuj (2)
No dobra....
Hello,hello!I w ogóle.
Fakt,JEST już mój ulubiony miesiąc MAJ,a w maju jak wiemy nie ma Walentynek więc za bardzo nie wiem o czym napisać.Chyba że o majowych świętach,a jest ich sporo:
Dzień Mamy-ale nie mam zamiaru się rozpisywać na temat mojej ekscentrycznej Mum która potrafi wrzasnąć na całą ulicę "Obciągnij sobie!....Koszulkę!..bo przeziębisz sobie nerki..."ani o jej pasji zbierania ekscentrycznych magicznych (bo grających) kubków.Wiadomoo-każda Mama ruleZZ;)
Jest też Międzynarodowy Dzień Bezpieczeństwa Rodziny,ale tego chyba nikt nie obchodzi(oprócz mojej,rzecz jasna).Jest to dzień w którym każdy człoonek(...)mojej rodziny idzie w gdzieś byle nie być z resztą.To znaczy,żeby było zachowane bezpieczeństwo trzeba być z daleka od siebie.A da się to w ogóle inaczej obchodzić?
Bierzmowanie(zaliczone!),Komunie,rocznice tychże Komunii....to raczej pominę.Tym jara się tylko jedna osoba....;p
No i co?Wychodzi na to że to koniec,że maj jest naprawę nudny.Że trzeba zakuwać ,bo koniec roku,że nic sie nie chce robic bo jest tak ładnie i gorąco że się nie chce uczyc itd.itp.
A no i ogniska!Taaa...ogniska są w ogóle super.Ale stwierdzam że nie opiszę tego tutaj,bo wiecie to trzeba przeżyć samemu...ale przejażdżka z ekipą z klasy a autobosem lightly wstawioną...-BEZCENNE!
Jeszcze tylko 25 dni bez weekendów?Jakoś tak...i wolność,dzieciaki-FREEDOM!!
:*
...
*po prezczytaniu po raz 2 stwierdzam że ta notka jest do dupy.Do dupy świetlika konkretnie(tego z kartkówki z fizyki;)4give me:*
JJ
buziaczekk 2007-05-25 22:23:32 skomentuj (2)
WaleŃ~~TYnki:)
Piszę tę notkę ze świadomością że mało osób ją przeczyta,ale ok w końcu nie pisałam od listopada nieważne czemu;]
Do Pieprzonych Walentynek jest jeszcze hmm... 11 dni?!Tak!Jest jeszcze 11 24- godzinnych dni ale ja jednak je uprzedzę i chcę prosić WSZYSTKICH LUDZI DOBREJ WOLI(to znaczy ludzi z co najmniej skończoną podstawówką i IQ większym niż 75) aby ZBOJKOTOWALI to IDIOTYCZNE ŚWIĘTO>Drażni mnie parę rzeczy -
-po pierwsze tego Święta wcale nie wymyślił jakiś tam ŚwięTy Walenty (jak się wydaje wielu naiwnym 13latkom,ok też kiedyś nią byłam,ale wiek ma swoje prawa...;) ,ale to święto wymyśliły sklepy.Tak,właśnie to jest brutalna prawda.Każą bulić biednym ludziom na całą masę rzeczy całkowicie niepotrzebnych jak jakieś dajmy na to "ramki-serduszka","aniołki-amorki do których możesz przypiąć np.listę zakupów"...A nie lepiej kupić sobie książkę?!
-po drugie:co to w ogóle jest?Że miłość masz okazywać tylko 14 lutego?!A że przez całą resztę roku bijesz swoją żonę/dziewczynę -nie no może przegięłam,ale nie wiem -wyżywasz się na niej?!A tego dnia akurat wyznasz jej miłość bo wiesz,że możesz liczyć na gorrącą noc (no może nie w tym wieku,ale mniej więcej chodzi mi o coś takiego).
-Do cholery czy ktoś,ktokolwiek myśli o Bardzo Ważnej Grupie Społecznej jaką są SAMOTNI!-Odpowiedź brzmi -JASNE,ŻE NIE! Ok,w niektórych większych miastach(przypominam że Wałbrzych do takich nie należy;])są organizowane tzw "imprezy dla samotnych"-na które i tak nie warto chodzić chyba że mieścisz się w przedziale wiekowym 60-75 ,śmierdzisz potem na kilometr i Twoja świadomość muzyczna zaczyna się na Hymnie Polski i na tym ...niestety kończy. Czy ktokolwiek wie jak bardzo wkurza to idiotyczne ŚWIĘTO biednych,niewinnych ludzi ,większość z nich ma po prostu ochotę strzelić sobie w łeb tego dnia ,przepełnionego słodkimi,lukrowanymi ciasteczkami i czerwonymi serduszkami EVERYWHERE!!
...
Wiem,że wielkiego odkrycia nie dokonałam ale większość osób,które w głębi ducha zgadzają się ze mną wysyłają sobie kartki i kupują te prezenty.Nie mówię,że to jest złe.Nie,TO JEST TRAGICZNE!;p;p
Żart.Tak naprawdę róbcie sobie co chcecie.Ale ja na pewno nie zamierzam robić niczego "walentynkowego" poza wysłaniem oczywiście kartki mojej kochanej osóbce...-SOBIE:) Nie ma to jak bycie Narcyzem w damskiej odsłonie:)

Bądźcie Wszyscy Moimi Pieprzonymi Walentynkam Debile!!!:P

JJ
~~All rights reserved!!~~;)
buziaczekk 2007-02-03 20:02:54 skomentuj (9)
raport z Francji:]
No cóż&...jakby to powiedzieć...FRANCJA JEST SUPER!Tylko trzeba się umieć przystosować do niej,a to wcale nie jest takie proste jak się wam wszystkim wydaje,o nie!
Nawet jeśli masz dom z 6 łazienkami i masz nawet umywalkę w swoim pokoju i tak musiałam mieć przy sobie plastikowy kubeczek...;(nie pytajcie dlaczego..;;/;p)
Każdy francuz(no prawie każdy) ma
*beztroskie życie
*dziewczynę (raczej nie piękną,z jakimiś nitkami i mulinami we włosach ,palącą 1,5 paczki dziennie)
*Kolekcję płyt CD od Britney aż po Rolling Stones
*Kolekcję filmów DVD nawet tych od 18 roku życia
*Niezliczone ilości słodyczy na śniadanie,obiad i kolację!
*przynajmniej 3 instrumenty muzyczne w pokoju(w tym obowiazkowo jedna gitara elektryczna)
*komputer w pokoju,najczęściej McIntosha
*mało nauki.Jesli jest w klasie maturalnej bierze rzeczy typu n do m-tej razy n do n-tej równa się n do n+m czy jakoś tak ,czyli to co sie robi w II klasie gim;/yy
*własny zestawik do robienia skrętów i parę gram zioła z w szufladzie biurka
*wygodne łózko
*biblioteczkę w toalecie…[no dobra,przyznam się ,że pewnego razu przeglądając taką książkę w kiblu przestraszyłam się kiedy tata mojego francuza zaczął grać na pianinie i wpadła mi niechcący do kibla...musialam przejsc do łazienki no.4 przemycając pod koszulką książkę aby wysuszyć ją.Nawet troche się wysuszyła,ale po tygodniu wyrósł na 46 stronie dorodny grzyb:);Sprawdzałam!]
*nie ma pełnego zestawu zastawy stołowej.Sniadania jadłam na stole,a herbatę piłam z misek;/
*Przynajmniej 5 pasji i hobby:)
*skomplikowany system otwierania okna i rolet(oba popsułam)
*skomplikowany system kładzenia serwetek na talerz przed posiłkiem;p
Skąd pewnego razu mogłam wiedzieć że to NIE JEST wzorek na talerzu i musialam jeść lazanię o smaku serwetki;/
*duuuuuuuuuuuużo kasy
*jakiś nałóg:)
Naprawdę było super.Oczywiście tradycyjnie zrobiłam KILKA przypałów ,ale nie piszę tutaj o wszystkich no bo cenzura i te sprawy;p
Kocham Francję!Kocham Francuzów!Kocham Francuskich Gejów!Kocham Francuskich Zboczeńców!Kocham Francuskie Kible!Nie kocham tylko Francuskiego ,Śmierdzącego Sera Żółtego.Reszta rządzi i wymiata!!:)

:)
EVERYBODY`S DOWN -YEAH!
EVERYBODY`S ALABANIA (ale bania!-wg .francuzów;p)


P.S
Przytoczę kilka śmiesznych dialogów(niby śmiesznych),pierwszy z Paulem(francuzem ,u którgo mieszkałam:)
Paul-So...what you want to do?where do you want to go?
JJ-you can do with me what you`re want:)
~zostałam skwitowana miną bardzo niemiłą~

JJ-Hej ,myśliscie że jak ten pająk mnie ugryzie to zostanę spider-woman?

Mama Paula-ble,ble,ble,ble,ble(po francusku)
JJ-oui,oui(łi,łi:P)
mama Paula-ble,ble...ble,ble,ble....
JJ-oui,oui
Mama Paula-Tu es compri?(rozumiesz?)
JJ-no:P

Ponadto należy wspomnieć o tym że złamałam klucz w paryskim hotelu i musieli dostawać się do naszego pokoju oknem:D
No i jeszcze chciałam sie pochwalic ze sama zrobilam talię kart z chusteczek!to dopiero osiągnięcie-[moja talia:2,3,4,5,6,7,8,9,10,11(!),walet,queen,król
i as:D
Ach...no dobra-koniec pieprzenia!
Bless yaa!:*:P

~JJ-Rozjeb Woman~~
buziaczekk 2006-11-01 13:52:37 skomentuj (10)
ZNOWU-facecI!!
Naprawdę są okropni i ich nie lubię...

7 (miało być 10 ale nie wyszło;p)najbardziej żałosnych rzeczy jakie
może zrobić facet lub robi:

1.Przyjść na randkę z kolegą lub gorzej-z koleżanką,lub najgorzej-z kimś z rodziny(i to najbliższej).Jest to tak idiotyczne że osoba która musiała to zrobić
a)jest kosmitą
b)jest chora psychicznie
c)jest moim byłym…;]

2.Prosi kolegę lub kogoś ze swoich znajomych aby zbili kolesia,który przelizał się z jego laską,która mogła być wtedy niekompletnie trzeźwym.Hej,koleś!Nie ma nic bardziej kretyńskiego niż robienie takich akcji!Masz coś?!Podejdź i wyraź to,ale nie przez znajomych twoich znajomych;p
3.Kiedy jedziesz z nim jakimkolwiek PUBLICZNYM środkiem transportu –mówi BARDZO głośno rzeczy typu:”a pamiętasz jak na ostatniej imprezie zwymiotowałaś na fotel i wszyscy musieli to sprzatac,och nie powinnas pić tak dużo na imprezach u twoich przyjaciół z problemami natury emocjonalnej”-w jednym malutkim zdaniu zdążył zawrzec 4 istotne informacje-że masz problem z alkoholem(żeby nie było,że po prostu czasem lubisz się napić),że jestes sierotą,która nie umie po sobie posprzątać,że on uważa że przeginasz z alkoholem i że masz znajomych chorych psychicznie i nie wiadomo jeszcze jak…robi ci po prostu antyreklamę, so be careful!
4.Kłamie.Po prostu wciąż,ciągle i nieustannie KŁAMIE,KRĘCI,WYMYŚLA.A to raz że idzie z „kumplem”,który jakims cudem okazuje się blondynka w minispodniczce,albo cokolwiek innego,równie żałosnego.
5.Mówi ,że Twoje koleżanki/przyjaciółki są „pojebane”albo coś w tym stylu.Sam fakt że używa takich słów w takich prostych zdaniach oznacza iż jego inteligencja ogranicza się do wymienia reprezentacji Real Madryt,stwierdzenia jakie laski mu się podobają i ogólnie operuje niezwykle trudnymi zwrotami „noooo”,”yyyy” lub ewentualnie „eeee”
6.Nie myje się.
I nie pytajcie o co chodzi.
7.Ocenia Twoje umiejętności naukowe i takie różne;p –No dobra,załóżmy teoretycznie że znalazłaś idealnego faceta ze średnią ocen 6/1 ,i że w dodatku ma jakas osobowosc i nie interesuje się wylacznie fizyka kwantowa(cokolwiek to jest) –ale nie jest uprawniony w żaden sposób ABY CIĘ KRYTYKOWAĆ

Powyższe punkty nie są oparte na faktach
z mojego życia...
nie,w ogóle;p
buziaczekk 2006-10-15 19:51:21 skomentuj (7)
TAK tylko przypominam że żyję(niestety...:P)
Dobra,wielkie joł wam debilki!:P
Piszę,bo kurczę dawno nie pisałam.Wiecie jak to jest-obowiazki szkolne i cała ta idiotyczna krzątanina w związku z rozpoczęciem tego smutnego okresu.-masakra po prostu.
Ja piszę tym razem-krótko,zwięźle i na temat(jak to nie ja) –no więc ogólnie to bym porzekała na facetów ,ale to może innym razem,bo jakoś ostatnio to przestali mi podpadać(przynajmniem większość)a to już jest dobry znak na przyszłość no i mogłabym napisać jeszcze o czyms inteligentnym co mi się przytrafiło,ale tego nie zrobię ha!!
To znaczy akurat jest taka jedna historia,która by się nadawala-np.jak szlysmy z Martynkiem przez plac Gr. Zaczepił nas całkiem niezły(według mnie) koleś i zaczal zadawac jakies durne pytania(chodzilo w ogole o to żeby on wepchnal nam jakies tandetne perfumy marki jakiejs tam wiesniackiej)i w ogole miał koles smieszne texy typu
MY(z naiwnością w głosie tuż po tym jak nas napsikał tym świństwem) i co mamy teraz z tym zrobić?
ON(z ledwo wyczuwalną ironią)-polizać!
No a chodziło o to żeby powąchać ,bo to perfumy.
Buahahahahaha!Smieszne,nie?
Dobra…humor mi się trochę popsuł od wakacji ;p
W każdym razie od dzisiaj mam już pełnoprawne 15 lat i tym optymistycznym akcentem kończę dzisiejszą NOTKĘ>
WIELKIE JOŁ
JJ

buziaczekk 2006-09-12 22:24:53 skomentuj (9)
Garda,Garda i po Gardzie...;]
Mam przykra wiadomosc dla wszyskich któ®zy są moimi wrogami i mnie nienawidzą
-WRÓCIŁAM! I to niedość że w ogóle wróciłam to jeszcze bez większych uszkodzeń fizycznych i psychicznych,a także bez dziecka i bez włocha i bez pieniędzy=]
Pobyt ogólnie bardzo udany,pomijając drobne incydenty które jednak mimo wszystko były…
Ale oczywiście nie należy zapominać o tych miłych rzeczach i ja zamierzam żyć przez reszte wakacji wspomnieniami….
Włochy to mimo wszystko strasznie niebezpieczny kraj-już pierwszego dnia spotkałyśmy PAPAGALLI,choć jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy że to oni.Chodzą zawsze grupkami po kilka chłopaków,obowiązkowo ciemne okulary Dolce & Gabbana.,i są niesamowicie opaleni.Cały czas do nas zagadywali podczas meczu Niemcy-Włochy.Po meczu umówili się z nami na następny dzień o 9.I jeszcze dali nam jedną różę na nas wszytskie 15.
Następnego dnia czekałyśmy w umówionym miejscu ,ale spotkałyśmy kilku z nich…niestety z innymi laskami…:P …No cóż może chodziło o 9 rano,a nie wieczorem?!
No ale oczywiście najcudowniejszym momentem była wygrana finału MŚ przez Włochów.Wszyscy ze szczęścia lali nas wodą z jeziora,podnosili nas,przytulali itp. Jedyną przykrą rzeczą tego dnia było to że zgubiłam majtki…;/ i zupełnie nie wiem jak to się stało…po prostu jak szłam świętować ,a raczej biegłam w krótkiej spódniczce zdałam sobie z tego sprawę/pózniej ktoś widział ów majtki na kwietniku na moście…haha!:P
Pewnego dnia zrobiliśmy sobie wojnę na jedzenie i rzucaliśmy się mąką,keczupem,jajkami i dżemem malinowym przy okazji robienia naleśników;D ..cały czas miałysmy w domku WIELKI SYF,ale nam to nie przeszkadzalo.,Najstraszniejsze były pajaki,robaki i mrówki którew wchodziłi w ilościach milionowych do naszego domku:P Dziewczyny strasznie się ich bały…i piszczały…W ogóle w naszym domku ciągle przesiadywały masy ludzi –albo przychodzili po jedzenie(bo miałyśmy tony kiesielów ,niezdrowych oranzadek firmy „DRIM” i jeszcze bardziej niezdrowych zupek chińskich i gorących kubków…
Jeśli chodzi o opalanie to ja się spaliłam ale miało to mimo wszystko swoje miłe konsekwencje;) Ogólnie smarowalismy się wszyscy a Mały Seba pisal wszystkim (no prawie…) na plecach HUJ ®.haha…żeby było śmiesznie;]
Piliśmy też prawie codziennie włoskie bełty-np.wino z kartonie-TAVERNELLO(które prawdę mowiąc smakowało jak mieszanka róznych obrzydliwych fizjologicznych wytworów ludzkich) no i oczywiście namiętnie zapijałyśmy się codziennie breezerkami Bacardi
Byliśmy też w Weronie(pomacać Julię),najbogatszym mieście Włoch chyba Sirmione(żeby zostawić tam trochę kasy),w Lazise(nażreć się lodami),w Wenecji (ponarkotyzować się tym cudownym zapachem który unosi się wszędzie …
Coś jeszcze?
Acch tak-wszędzie się spóźniałyśmy i byłyśmy ostatnie.Pani wywlekała nas z łazienek ,spod prysznica i zazwyczaj nie brałyśmy kasy tylko rzeczy które akurat miałyśmy w rece(np.szczotka albo szminka)
No cóż to by było na tyle-tych oficjalnych informacji!:P
Nieoficjalne ode mnie-osobiście;)
Tymczasem znów wybywam na 2 tygodnie 
Pozdro dla koffanych lasek z mojego domku 73- :Monia & Tina:*:*:* thx 4all i Różowa i Ola;) I w ogóle dla całej reszty!Było bosko!Czekam na następne wakacje…Bo te były bajeczne i magiczne:P:P~~jakby to powiedziała Różowa

:*

buziaczekk 2006-07-19 14:48:13 skomentuj (5)